| « O blogu |
Nie wiem czy kogokolwiek zainteresuj± jakiekolwiek informacje o mojej skromnej osobie, bo w sumie nieszczególnie jest o czym mówiæ czy pisaæ.
Ale skoro ka¿dy blog ma taki pozerski dzia³, to i tutaj chyba powinien byæ, przygotujcie siê na kilkadziesi±t linijek nudów.
Follow up:
My name is Maj, Grzegorz Maj (to tak specjalnie, ¿eby zabrzmia³o jak w filmach o Jamesie Bondzie ;) ), znany w ¶wiatku przestêpczym jako Ajantis (nie wymawiane /ed¿entis/ ale po polsku /ajantis/). A wiêc interesujê siê przede wszystkim motoryzacj±, muzyk± i komputerami, a konkretniej zagadnieniami zwi±zanymi z Internetem i IT.
Kszta³cenie pobiera³em w szkole podstawowej, gdzie mia³y miejsce pierwsze prawdziwe przyja¼nie, i o dziwo na tym moja edukacja siê nie zakoñczy³a, poniewa¿ w owym czasie niezmiernie imponowa³a mi osoba wykszta³conego i obytego w ekonomicznych realiach biznesmena, postanowi³em zaszczyciæ liceum ekonomiczne swoja ¶wiat³± obecno¶ci±. Podobnie jak w podstawówce, spêdzi³em tam kilka wspania³ych lat poznaj±c masê wspania³ych ludzi. Poniewa¿ matura zbli¿a³a siê wielkimi krokami, zastanowiæ siê nale¿a³o co dalej. Jedyna rzecz na której siê zna³em to komputery no i mo¿e trochê jêzyk angielski. Oczywistym wiêc, aczkolwiek dosyæ ambitnym, celem by³ wydzia³ informatyki U¦. Wizja nauki Linuksa, poznawania sieci komputerowych, protoko³ów, administracji serwerami, programowania jakich¶ fajnych programów zachwyca³a. Wkrótce okaza³o siê jednak, ¿e informatyka to macierze, ca³ki i pochodne, a moja wiedza o macierzach sprowadza³a siê do tego, ¿e zna³em angielski odpowiednik tego wyrazu. I tak w ten sposób zosta³em studentem anglistyki, co na d³u¿sz± metê okaza³o siê korzystniejsze. Lepiej spêdziæ kilka lat na tym wydziale, ni¿ jeden semestr na informatyce. Aktualnie dysponujê zatem dyplomem ukoñczenia zarówno studiów I, jak i II stopnia. Czyli mówcie do mnie “panie magister anglistyki” ;)
Mimo wszystko nieobce s± mi zagadnienia najró¿niejszej ma¶ci zwi±zane z komputerami. W swojej “karierze” lizn±³em wielu ró¿nych dziedzin, pocz±wszy od opracowywania dokumentacji programów, przez webmastering, na amatorskim hackingu koñcz±c. Przez pewien czas interesowa³em siê nieco C++, Perlem (szczególnie CGI w Perlu), Pythonem, g³ównie jednak php.
Kilkakrotnie by³em równie¿ u¿ytkownikiem Linuksa, przez pewien czas pa³a³em fanatyczn± mi³o¶ci± do wszystkiego co popularnie uwa¿ane za “dobre” - Linuksa, Googla, nie-TPSA. W ³azience wisi w³a¶nie lekko starawy ju¿ t-shirt z Tuksem na klacie, który swego czasu by³ powodem do dumy. Dzisiaj staram siê patrzeæ na wszystko bardziej obiektywnie, co nie zmienia faktu, ¿e od pocz±tku 2007 roku mój g³ówny system operacyjny to Ubuntu. Windowsa u¿ywam g³ównie do gier.
Nie s± mi tak¿e obce gry komputerowe (duh, chyba jak ka¿demu facetowi w moim wieku). W pierwsz± grê zagra³em prawdopodobnie pod koniec lat 80-tych, b±d¼ na pocz±tku 90-tych. Moja wiedza o grach wydanych w latach dziewiêædziesi±tych jest du¿a, w tym tysi±cleciu raczej grami interesowa³em siê wybiórczo, skupi³em siê bowiem na jednej grze - Diablo II, w któr± w roku 2000 za³o¿y³em z koleg± klan, który do dzisiejszego dnia istnieje. Nieskromnie mo¿na powiedzieæ chyba, ¿e w pewnym okresie dzia³alno¶ci by³em jedn± z bardziej znanych i wp³ywowych osób w polskim ¶wiecie D2, chocia¿ to kwestia wysoce subiektywna.
Ka¿dy film ma swój soundtrack, podobnie jak ka¿de ludzkie ¿ycie ma swój. Muzyka jest zatem integraln± czê¶ci± mojego jestestwa. Zwyk³em mawiaæ, ¿e lubiê “ka¿d± muzykê, byle dobr±". Ale to co dla mnie dobre mo¿e nie do koñca spodobaæ siê innym. S³ucham zatem g³ównie mocniejszych rytmów pokroju Disturbed, The Offspring czy KoRn. Ale potrafiê te¿ doceniæ spokojniejsze kawa³ki, np. pop z lat 80-tych czy nawet muzykê powa¿n±. Lubiê ponadto soundtracki z gier, klasyki takie jak Final Fantasy VII, Quake 2, Painkiller czy Transport Tycoon ³agodz± obyczaje nawet moje.
Wielkim szacunkiem darzê nieistniej±cy ju¿ dzi¶ miesiêcznik Secret Service, jako ¿e to on w czasie, gdy nikt nie wiedzia³ co to jest “Internet” wyznacza³ ¶cie¿ki my¶lowe dla rzesz maniaków komputerowych wyczekuj±cych z wywieszonymi jêzorami na pocz±tku ka¿dego miesi±ca “czego¶ czerwonego” w kiosku. No jestem sentymentalny, co poradzê?
Oprócz tego, kocham swój kraj, niezale¿nie od tego kto w nim rz±dzi, bo wszyscy i tak s± z³odziejami, mimo wszystko licz± siê idea³y. Nie, nie wyjadê do Irlandii czy Anglii za chlebem, bo wiem, ¿e chleba w Polsce dostatek, trzeba tylko trochê siê wysiliæ. No i poza tym nie po to nasi dziadowie i ojcowie wytargali Ojczyznê z r±k nazistowskiej padliny, a potem komunistycznego ¶cierwa, ¿ebym teraz dobrowolnie z rozdziawion± w radosnym u¶miechu gêb± wsiada³ do samolotu tanich linii lotniczych lec±cego na drug± stronê English Channel i tam robi±c najgorsze fizyczne roboty udawa³, ¿e ¿yjê w raju. Jestem dumnym Polakiem i mam swój honor.
Wa¿n± rolê w moim ¿yciu gra religia katolicka, przez kilka lat praktykowa³em codzienn± lekturê Pisma ¦wiêtego, staram siê w ¿yciu kierowaæ zasadami poznanymi podczas codziennej lektury tej ksiêgi i serdecznie zwisa mi to, ¿e w dzisiejszych czasach ludzie mog± uznaæ to za dziwne czy nawet ¶mieszne.
No i kocham motocykle :) . Nie, nie noszê przy sobie deklaracji po¶miertnego oddania organów na przeszczep. Niekiedy mo¿na mnie spotkaæ na bia³ej Cagivie Raptor 650 przemierzaj±cego okolice po³udniowej Polski. D³ugie wycieczki, podczas których mo¿na zapomnieæ o ca³ym ¶wiecie i skupiæ siê na robieniu niczego to jedno z moich ulubionych zajêæ. Chocia¿ moja maszyna to nie ¶cigacz, to podobnie jak ka¿dy motocyklista, lubiê czasem mocniej odkrêciæ manetê. Nie bywam z zasady na zlotach, jestem raczej lone riderem, chocia¿ wszystkich motocyklistów traktujê jak braci. Mi³o¶æ do motoryzacji jest wpisana w DNA ka¿dego faceta, wiêc i ja marzê o umiejscowieniu swojego zadku w wygodnym, skórzanym fotelu Forda Mustanga. Ale póki co mogê sobie to tylko imaginowaæ :P
Z zasady nie palê papierosów, kilkakrotnie zdarzy³o mi siê jednak zasmakowaæ w fajce (fajce jako fajce, a nie fajce jako potocznej nazwie papierosa). Lubiê natomiast od czasu do czasu (a szczególnie w dobrym towarzystwie) za¿yæ tabaki. To dystyngowana u¿ywka i bardzo zbli¿a ludzi. Aha, no i pomaga na katar :) .
Mocne alkohole to te¿ nie moja domena. Przepadam jednak za piwem Corona z tradycyjn± limonk± oraz za miodami pitnymi - dobrym trójniakiem wszak¿e i Zag³oba nie gardzi³, a to tradycyjny polski trunek. Ca³kowicie natomiast dyskwalifikujê wódkê, uwa¿aj±c j± za najprostszy i najbardziej prymitywny sposób upodlenia siê alkoholem.
Nie wiem co wiêcej pisaæ, i tak to, co napisa³em to jakie¶ g³upoty, wiêc na tym zakoñczê. Je¶li przeskoczy³e¶/a¶ (ta, akurat -a¶) na koniec tego tekstu i szukasz jego zakoñczenia, to jest ono TUTAJ. Dziêkujê za uwagê, mo¿esz i¶æ spaæ ;) .
Je¶li kto¶ mia³by interes w skontaktowaniu siê ze mn±, to zapraszam na gg: 2725376, a przede wszystkim na maila ajantis@usunTOtechotropia.com.


no nic Pozdro i tak 3maj BRO!!