O mnie
Nie wiem czy kogokolwiek zainteresują jakiekolwiek informacje o mojej skromnej osobie, bo w sumie nieszczególnie jest o czym mówić czy pisać.
Ale skoro każdy blog ma taki pozerski dział, to i tutaj chyba powinien być, przygotujcie się na kilkadziesiąt linijek nudów.
My name is Maj, Grzegorz Maj, znany w światku przestępczym jako Ajantis (nie wymawiane /edżentis/ ale po polsku /ajantis/). A więc interesuję się przede wszystkim komputerami, a konkretniej zagadnieniami związanymi z Internetem i IT, jestem również zapalonym graczem komputerowym od roku bodajże 1993.
Kształcenie pobierałem w szkole podstawowej, gdzie miały miejsce pierwsze prawdziwe przyjaźnie, i o dziwo na tym moja edukacja się nie zakończyła, ponieważ w owym czasie niezmiernie imponowała mi osoba wykształconego i obytego w ekonomicznych realiach biznesmena, postanowiłem zaszczycić liceum ekonomiczne swoja światłą obecnością. Podobnie jak w podstawówce, spędziłem tam kilka wspaniałych lat poznając masę wspaniałych ludzi. Ponieważ matura zbliżała się wielkimi krokami, zastanowić się należało co dalej. Jedyna rzecz na której się znałem to komputery no i może trochę język angielski. Oczywistym więc, aczkolwiek dosyć ambitnym, celem był wydział informatyki UŚ. Wizja nauki Linuksa, poznawania sieci komputerowych, protokołów, administracji serwerami, programowania jakichś fajnych programów zachwycała. Wkrótce okazało się jednak, że informatyka to macierze, całki i pochodne, a moja wiedza o macierzach sprowadzała się do tego, że znałem angielski odpowiednik tego wyrazu. I tak w ten sposób zostałem studentem anglistyki, co na dłuższą metę okazało się korzystniejsze. Lepiej spędzić kilka lat na tym wydziale, niż jeden semestr na informatyce.
Mimo wszystko nieobce sa mi zagadnienia najróżniejszej maści związane z komputerami. W swojej ?karierze? liznąłem wielu różnych dziedzin, począwszy od opracowywania dokumentacji programów, przez webmastering, na amatorskim hackingu kończąc. Przez pewien czas interesowałem się nieco C++, Perlem (szczególnie CGI w Perlu), Pythonem, głównie jednak php.
Kilkakrotnie byłem również użytkownikiem Linuksa, choć na dłuższą metę zawsze z niego rezygnowałem. Przez pewien czas pałałem fanatyczną miłością do wszystkiego co popularnie uważane za “dobre” - Linuksa, Googla, nie-TPSA. W łazience wisi właśnie lekko starawy już T-shirt z Tuksem na klacie, który swego czasu był powodem do dumy. Dzisiaj staram się patrzeć na wszystko bardziej obiektywnie, co nie zmienia faktu, że aktualnie korzystam głównie z Linuksa, konkretnie Kubuntu. Windowsa używam głównie do gier.
Jestem również zapalonym graczem komputerowym. W pierwszą grę zagrałem prawdopodobnie pod koniec lat 80-tych, bądź na początku 90-tych. Swój pierwszy komputer Commodore C-64 otrzymałem w roku 1993, kilka lat później koło biurka stanął 486 DX4/100MHz z 4 MB RAMu i HDD około 550 MB. Moja wiedza o grach wydanych w latach dziewięćdziesiątych jest duża, w tym tysiącleciu raczej grami interesowałem się wybiórczo, skupiłem się bowiem na jednej grze - Diablo II, w którą w roku 2000 założyłem z kolegą klan, który do dzisiejszego dnia istnieje. Nieskromnie można powiedzieć chyba, że jestem dzisiaj jedną z bardziej znanych osób w polskim świecie D2, chociaż to kwestia wysoce subiektywna.
Lubię ponadto Offspringa i Disturbed oraz przede wszystkim soundtracki z gier, klasyki takie jak Final Fantasy VII, Quake 2, Painkiller czy Transport Tycoon łagodzą obyczaje nawet moje.
Wielkim szacunkiem darzę nieistniejący już dziś miesięcznik komputerowy Secret Service, jako że to on w czasie, gdy nikt nie wiedział co to jest “Internet” wyznaczał ścieżki myślowe dla rzesz maniaków komputerowych wyczekujących z wywieszonymi jęzorami na początku każdego miesiąca “czegoś czerwonego” w kiosku. Z rozrzewnieniem wspominam też te stare czasy, kiedy ciśnienie skakało do 200/150 na widok Lary Croft widzianej przez pryzmat akceleratora Voodoo, bądź, legendarnej już, wojny Duke Nukem 3D vs Quake.
Oprócz tego, kocham swój kraj, niezależnie od tego kto w nim rządzi, bo wszyscy i tak są złodziejami, a czerwona zaraza ciągle jeszcze żyje, ale liczą się ideały. Ważną rolę w moim życiu gra religia katolicka, staram się w życiu kierować zasadami poznanymi podczas codziennej lektury Pisma Świętego i serdecznie zwisa mi to, że w dzisiejszych czasach ludzie mogą uznać to za dziwne czy nawet śmieszne.
Lubie pomagać ludziom jeśli tylko mogę, więc jeśli ktoś potrzebuje jakiejś informacji, którą mogę posiadać, to zapraszam :) .
Nie wiem co więcej pisać, i tak to, co napisałem to jakieś głupoty, więc na tym zakończę. Jeśli przeskoczyłeś/aś (ta, akurat -aś) na koniec tego tekstu i szukasz jego zakończenia, to jest ono TUTAJ. Dziękuję za uwagę ;) .
Jeśli ktoś miałby interes w skontaktowaniu się ze mną, to zapraszam na gg: 2725376, a przede wszystkim na maila ajantis@usunTOtechotropia.com.
Trackback address for this post:
Comments, Trackbacks, Pingbacks:
no nic Pozdro i tak 3maj BRO!!

