| « Tabak± Polska stoi | Moja praca magisterska » |
Ewolucja gracza Diablo II subiektywnym okiem niezdyscyplinowanego weterana na emeryturze
Gry, Diablo Add commentsJako ¿e moja skromna osoba przez ju¿ ponad 11 lat by³a zwi±zana z pewn± gr± komputerow±, okre¶lan± potocznie jako Diablo II, w czasie trwania “kariery” natkn±³em siê na szereg ró¿nych zachowañ, spotka³em wielu ludzi reprezentuj±cych ca³kowicie inne podej¶cie do zabawy. Ró¿norodno¶æ by³a tak wielka, ¿e postanowi³em poprowadziæ pewne obserwacje i po jakim¶ czasie daæ im upust w postaci p³odnego tekstu o ewolucji gracze Diablo II od czasów kiedy wraca do domu ze sklepu z wypiekami na twarzy i pud³em z gr± pod rêk±, do czasu, gdy mo¿e powiedzieæ “przetraci³em na t± grê pó³ mojego ¿ycia"…
Follow up:
Tekst, do przeczytania którego serdecznie zapraszam, zosta³ opublikowany na nieistniej±cej ju¿ stronie Polish Clan League, której mirror znale¼æ mo¿na tutaj, w dniu 16 czerwca 2006 roku, ma ju¿ zatem ponad 5 lat. Je¶li wiêc czyta to osoba interesuj±ca siê seri± Diablo, mo¿e zauwa¿yæ pewne nie¶cis³o¶ci ze stanem obecnym i brak pewnych informacji (dotycz±cych np. Uber Tristram, które wprowadzone zosta³o po opublikowaniu artyku³u). Niemniej jednak uwa¿am, ¿e tre¶æ jest w dalszym ci±gu aktualna i serdecznie zapraszam do lektury.
Ewolucja gracza Diablo II subiektywnym okiem niezdyscyplinowanego weterana na emeryturze.
Odwiedzaj±c ró¿ne strony, fora dyskusyjne i rozmawiaj±c z wieloma ró¿nymi lud¼mi doszed³em do wielce subiektywnej oceny spo³eczno¶ci ludzi graj±cych w Diablo II. Wygl±da na to, ¿e mo¿na podzieliæ ich na kilka kategorii ró¿ni±cych siê miêdzy sob± warto¶ciami, którymi kieruj± siê w swojej grze, wiedz± o Diablo II, aktywno¶ci± i kilkoma innymi cechami. Mo¿na je porównaæ do ¿ycia cz³owieka od wczesnej m³odo¶ci, gdy uczy siê wszystkiego, poprzez wiek doros³y, gdy cz³owiek posiada du¿± wiedzê i wybiera dla siebie zawód, który chce przez resztê ¿ycia wykonywaæ, a na wieku podesz³ym, w którym nastêpuje zawodowa stagnacja, koñcz±c. Etapów tych w Diablo II moim zdaniem jest piêæ:
- dzieciñstwo,
- m³odzie¿,
- wczesna doros³o¶æ,
- doros³o¶æ,
- wiek zaawansowany.
Dzieciñstwo
Ka¿dy z nas czu³ to samo, gdy dosta³ w rêce czarne pud³o z wpatruj±c± siê w nas paszcz± Diablo - podniecenie, niecierpliwo¶æ, jak zwykle nerwowe zdzieranie folii z pude³ka i pierwsze otwarcie cd case. Po instalacji gry i wybraniu jakiejkolwiek postaci niczym Paratroopers z Red Alerta zrzuceni jeste¶my na zielon± trawkê ograniczon± prowizoryczn± palisad±. Gracz w tym momencie nie wie o grze nic. Nie ma pojêcia o przedmiotach, umiejêtno¶ciach, nie mówi±c ju¿ o taktyce czy jakimkolwiek do¶wiadczeniu. Taki cz³owiek uczy siê wszystkiego od pocz±tku, biega po mapie wzd³u¿ ¶ciany i przeszukuje dok³adnie ka¿dy poziom, bo najzwyczajniej chce go poznaæ. Gracz zdobywa wiedz± o nowej grze bardzo szybko, ale jest to wiedza najbardziej podstawowa z podstawowych - uk³ad klawiszy, roz³o¿enie NPC w mie¶cie, wygl±d i cechy potworków. Bez tego dalej graæ nie mo¿na.
Pierwszy etap rozwoju jest bardzo krótki, liczy mo¿e oko³o kilkunastu dni. W tym momencie dla gracza liczy siê jeszcze historia, która ma udawaæ fabu³ê, idea³ walki z wielkim z³em itp. Gracz nie posiada ¿adnej wiedzy o cheatach, a nawet o ich istnieniu. Czerpie przyjemno¶æ z samego grania, mo¿liwo¶ci kierowania swoj± postaci±, wczuwania siê w ni± i wyimaginowanej atmosfery klimatu fantasy.
M³odo¶æ
Ten etap jest relatywnie d³ugi i mo¿e zakoñczyæ siê przej¶ciem do kolejnego b±d¼ zakoñczeniem przygody z gr±.
Gracz po kilku dniach gry posiada ju¿ podstawy, które umo¿liwiaj± mu efektywn± grê. Na pocz±tku tej fazy zdobywa on wiedzê o unikatach, s³owach runicznych, przydatno¶ci umiejêtno¶ci itp. Poniewa¿ postaæ zrobiona w poprzedniej fazie jest na pewno bezu¿yteczna (w koñcu by³a robiona bez jakiegokolwiek rozeznania w umiejêtno¶ciach), gracz robi kolejn±, tym razem stara siê zoptymalizowaæ j± pod k±tem okre¶lonych zadañ. Widz±c inne osoby doskonale radz±ce sobie czarodziejk± czy paladynem, gracz robi w³a¶nie takie postacie. Skille i statsy nie s± roz³o¿one do koñca poprawnie, ale widaæ znaczne postêpy. Brn±c dalej w tej fazie gracz uczy siê przydatno¶ci poszczególnych umiejêtno¶ci, ró¿nych wariacji postaci. Oprócz czerpania przyjemno¶ci z samej gry, istotne zaczynaj± byæ te¿ kwestie przedmiotów. Gracz jest ¶wiadom, ¿e okre¶lone potworki rzucaj± lepsze przedmioty, ¿e wska¼nik magic find ma wp³yw na to i staraj± siê u¿yæ ich wiedzy do zdobycia coraz lepszych przedmiotów oraz tworzenia coraz silniejszych postaci. Z zasady nie interesuj± siê zbytnio duelami, w przeciwieñstwie do poprzedniej grupy wykazuj± natomiast zainteresowanie stronami o Diablo II i forami dyskusyjnymi. Bior± aktywny udzia³ w wymianie zdañ, chocia¿ czêsto ich wypowiedzi mog± wydawaæ siê do¶wiadczonym graczom b³ahe i naiwne. Wa¿n± rzecz± wyró¿niaj±c± tê grupê to stosunek do chratów. Wiêkszo¶æ przedstawicieli “m³odzie¿y” Diablo II jest niezwykle negatywnie nastawiona do jakichkolwiek oszustw w grze (przynajmniej tak staraj± siê byæ widziani). Nie s± do koñca ¶wiadomi, jakie cheaty wystêpuj± na Battle.necie, nie znaj± równie¿ poprzednich, nieaktywnych, wrzucaj± je jednak do jednego worka, a ich u¿ytkowników uwa¿aj± za plagê Battle.netu nie darz±c ich szcz±tkowym szacunkiem. Nie jest jednak wykluczone, ¿e powodem takiego stanu rzeczy jest brak dostêpu do owych cheatów. Gdyby mogli bezpiecznie ich u¿yæ, byæ mo¿e staliby siê osobami, które tak za¿arcie krytykuj±. Gracz znajduj±cy siê na tym etapie nie jest jeszcze ¶wiadomy wszystkich aspektów gry, jednak, gdy dojdzie do pewnego momentu, staje siê uodporniony na teksty “przyjmê ciê do klanu, ale muszê sprawdziæ twoje miejsce w rankingu, napisz /dnd konto has³o". Powstaj± pierwsze klany, które zazwyczaj zaczynaj± bardzo skromnie i niewiele z nich przetrwa próbê czasu. Strach przed odpowiedzialno¶ci± lub po prostu lenistwo nie przyczyniaj± siê do rozkwitu klanów na tym etapie. Warto te¿ nadmieniæ autorytety w ¿yciu takich osób. Bêd±c blisko zwi±zani z okre¶lonymi stronami, zazwyczaj administratorzy tych stron s± dla “m³odzie¿y” wysoce szanowanymi personami, pe³nymi wiedzy, do¶wiadczenia i umiejêtno¶ci (zarówno w grze jak i tych organizacyjnych przy tworzeniu strony). Wp³ywa na to mo¿e sam fakt stworzenia strony (która nie w ka¿dym przypadku musi byæ du¿a czy zrobiona w profesjonalny sposób), który zwiêksza warto¶æ admina w oczach gracza. Dalece wyidealizowany obraz osoby zajmuj±cej siê stron± poddany jest pewnym zmianom wynikaj±cym z do¶wiadczenia osoby zaliczanej do tej grupy. Administrator to te¿ cz³owiek, a fakt umieszczenia na stronie okre¶lonych danych nie powoduje, ¿e musi on je wszystkie znaæ. Wszak¿e miêdzy innymi po to jest strona, aby czerpaæ z niej informacje. Osoby znajduj±ce siê w ostatnich fazach tego etapu dostrzegaj± pewne braki w wiedzy administratorów (albo mo¿e raczej ich okre¶lon± specjalizacjê) i obraz wszechwiedz±cego szefa strony jest nieco zani¿any, choæ dalej wysoki.
Etap ten jest interesuj±cy pod jednym wzglêdem, niezwykle ciekawym. Znajduj±c siê tutaj “m³ody cz³owiek” mo¿e przej¶æ do kolejnego etapu “rozwoju” b±d¼ te¿ klikn±æ na Dodaj lub usuñ programy a pud³o z p³ytkami od³o¿yæ miêdzy Quaka i Mortala (ta, wiem, nikt w to nie gra ale legendarny jest ju¿ tekst “Dooma i Mortala” ;) ). Dlaczego tak siê dzieje? My¶lê, ¿e gracze opuszczaj±cy Diablo traktowali je jako czyst± zabawê, chocia¿ zdobyli pewne do¶wiadczenie, to jednak ci±gle by³a to gra w stylu “2 godziny, co trzy dni". Do¶wiadczenie ro¶nie, ale jest to po prostu kolejna gra, która w koñcu siê znudzi. Wp³yw tutaj ma z pewno¶ci± wzglêdnie ma³a ilo¶æ klanów i innych organizacji (oprócz stron i forów dyskusyjnych, ale tutaj wiê¼ jest raczej lu¼na) które mog± ³±czyæ ich w jedno. Gracz dochodzi do wniosku, ¿e ju¿ pogra³ swoje i gra zaczyna mu siê nudziæ.
Ci drudzy jednak dostrzegaj± potencja³ Diablo II i widz±, ¿e kontynuuj±c naukê oraz dalsz± zabawê mog± osi±gn±æ w pewnych granicach sukces, poszerzyæ wiedzê, staæ siê przydatnym kolegom “Jasiu zrobisz taxi tym swoim wypasionym hammerem?".
Wczesna doros³o¶æ
Ten etap charakteryzuje siê spor± wiedz± o grze, przedmiotach, taktykach itp. oraz o samej scenie Diablo II - zaczynaj± orientowaæ siê, które strony s± bardziej a które mniej wp³ywowe. Istniej±cy w poprzednich etapach idea³ “TA strona, TO forum s± najlepsze, ¿adna inna nie dorasta JEJ do piêt” powoli zostaje zmodyfikowany przez osobist± opiniê o pozosta³ych stronach i grupach zrzeszaj±cych ludzi. Gracz potrafi zrozumieæ i doceniæ grupy osób graj±cych duele, zwi±zanych z private world eventem czy profesjonalnie nabijaj±cych level na pocz±tku nowego sezonu. Widz± oni istniej±ce tam struktury i prawa, którymi rz±dzi siê dana spo³eczno¶æ, sami jednak wzglêdnie rzadko do³±czaj± siê do nich. Gracz wchodz±cy w doros³y wiek jest jak m³ody cz³owiek po studiach, staje przed wa¿nym wyborem - co dalej? Jego wiedza i spêdzony czas s± zbyt du¿e by po prostu przestaæ graæ. Z drugiej strony kontynuowanie obecnego trybu gry nie wnosi nic nowego, gracz uczy siê kolejnych rzeczy (teraz jednak ju¿ raczej powoli, jego wiedza o grze jest ju¿ du¿a, jednak pewne aspekty s± mu nieznane np. ze wzglêdu na brak do¶wiadczenia z poprzednich wersji gry, sezonów rankingowych itp.) ale nauka ta to rzeczy ponadpodstawowe, rzadziej wykorzystywane. Gracz dochodzi wiêc do wniosku, ¿e nale¿y zaj±æ siê okre¶lon±, w±sk±, specjalizacj±, redukuj±c znacznie istotno¶æ innych, a ca³kowicie zapominaj±c jeszcze innych sposobów gry. Gracz wybiera swój “zawód” w którym bêdzie “pracowa³” i uczy³ siê dalej. Na tym etapie idea³y legickiej walki z Mefistem, chocia¿ ci±gle istniej±, s± w szcz±tkach. Gracz wyra¿a niekiedy krytykê botów, map hacków i innych cheatów, lecz nierzadko zdarza siê, ¿e sam ich u¿ywa. Potrafi dostrzec ró¿nice w szkodliwo¶ci poszczególnych nielegalnych programów i jest w stanie samodzielnie oceniæ na u¿ycie których pozwala mu jego w³asna moralno¶æ. Nie jest ¶wiadom istnienia wszystkich przekrêtów w grze, ale potrafi odró¿niæ bota od drophacka. Klany istniej±ce w tej fazie zaczynaj± przybieraæ stabilniejsz± i pewniejsz± formê. Jako ¿e osoby bêd±ce w nich s± ju¿ bardziej do¶wiadczone, potrafi± stworzyæ stabiln± hierarchiê i zasady którymi kierowa³ siê bêdzie klan. Jest to jednak zazwyczaj klan wszechstronnie uzdolniony, zajmuj±cy siê wszystkim od dueli poprzez pwe, na sprzeda¿y sprzêtów na Allegro koñcz±c. Gracz na ¿adnym z tych pól nie odnosi spektakularnych sukcesów chocia¿ z ca³± pewno¶ci± nie mo¿na powiedzieæ, ¿e jego wiedza jest ma³a. Z drugiej jednak strony osoby przyjmowane do klanów mog± znajdowaæ siê o poziom ni¿ej co usprawiedliwia³oby l¿ejsze podej¶cie do aspektu chocia¿by dueli i ogólnie zagadnieñ zwi±zanych z klanem.
Wa¿nym jest jednak sam fakt wybrania dalszej drogi. Analizuj±c polskie warunki doszed³em do pewnej skromnej konkluzji jakie hipotetyczne drogi rozwoju znajduj± siê przed dosyæ do¶wiadczonym ju¿ padawanem.
Hardcore ladder player
Nie ma to nic wspólnego z postaciami zawodowymi, to co¶ o wiele krótszego (chocia¿ z drugiej strony…). Jak wiadomo, po rozpoczêciu nowego sezonu rankingowego drabinka tysi±ca postaci z najwy¿szym poziomem (okre¶lenie “najlepszych graczy” na pewno tu nie pasuje) jest resetowana i gracze zaczynaj± partycypowaæ w wy¶cigu szczurów po pierwsze miejsce z 99 poziomem i szpanersk± nagrodê w postaci portfela z logiem Blizzarda i podpisanej przez ekipê jakiej¶ gry (zapewne World of Warcraft - money, money, money…). Gracze ci skupiaj± siê ca³kowicie na zdobywaniu kolejnych poziomów do¶wiadczenia, ignoruj±c w maksymalnym dostêpnym stopniu jakiekolwiek inne formy rozgrywki, które obecne s± nawet u zatwardzia³ych duelowców oraz graczy uskuteczniaj±cych pwe. Jedyn± warto¶ci± któr± dostrzegaj± te osoby to poziom do¶wiadczenia. Zwi±zani s± czêsto z miêdzynarodowymi grupami osób podobnych do nich, odwiedzaj± zagraniczne strony, na których podobni gracze z uporem maniaka wykonuj± po tysi±c baalrunów dziennie. Gracze ci nie stroni± od cheatów spo¶ród których najprzydatniejszym jest naturalnie map hack z chickenem. Nie s± im przydatne boty, gdy¿ ¶lepe wykonywanie zaprogramowanych ruchów mog³oby doprowadziæ do utraty do¶wiadczenia w kierowanej postaci, a jest to najgorsze, co mo¿e spotkaæ t± grupê. Gracze ci nie stroni± od cheatów jednak nie s± ich maniakalnymi u¿ytkownikami, brak czasu nie pozwala im zainteresowaæ siê jak±kolwiek inn± form± gry jak tylko zdobywaniem do¶wiadczenia. Tworz± oni zamkniêt± grupê osób w do której dopuszczani s± jedynie zaufani znajomi i osoby posiadaj±ce postaæ, która naprawdê przyda im siê w grze. Gracze nale¿±cy do tej grupy, chocia¿ teoretycznie po przej¶ciu poprzedniego etapu powinni dysponowaæ szerok± wiedz± z zakresu Diablo II, nie musz± mieæ wieloletniego do¶wiadczenia gdy¿ zakres wymaganych umiejêtno¶ci jest raczej w±ski. Krucho¶æ tej fazy sprowadza siê do dwu aspektów. Pierwszym jest czas trwania wy¶cigu. Gdy kilkoro graczy zdobêdzie 99 poziom i pierwszych dziesiêæ miejsc bêdzie ju¿ zajêtych, znacznie spada motywacja do dalszej, niezwykle trudnej pracy. Niektórzy widz±c miliardy punktów do¶wiadczenia potrzebnych do awansowania na nastêpny poziom porzucaj± swoje postaci i zajmuj± siê czym¶ innym. Drugim powodem mo¿e byæ po prostu nuda. 99 poziom zdobywany jest zazwyczaj w kilka tygodni, podczas których gracz musi ca³y czas pracowaæ robi±c setki baalrunów dziennie. Monotonia pracy bierze górê i gracz rezygnuje. Faza ta jest wiêc relatywnie krótka, po zdobyciu 99 poziomu, b±d¼ po osi±gniêciu punktu przegiêcia po którym zapa³ spada, gracz rezygnuje. Mo¿e to byæ kilka dni lub tygodni.
Z drugiej jednak strony osoby maj±ce zamiar zaj±æ siê opisywanym wy¶cigiem mog± rozpocz±æ zabawê w³a¶ciwie od zera. Nowy ranking usuwa wszelkie przedmioty wiêc gracze którzy nie grali kilka miesiêcy czy lat mog± powróciæ do gry z nowym zapa³em ale bez sprzêtu i wyposa¿enia, jak ka¿dy zaczynaj± od zera. Powoduje to, ¿e tego rodzaju “prac±” chêtnie zajmuj± siê osoby które skoñczy³y ju¿ grê. Czuj±c nostalgiê wracaj± do gry zachêcani przez kolegów podnieconych kolejnym resetem laddera. Zdobycie 99 poziomu do¶wiadczenia przez niego lub jak±kolwiek inn± osobê jest natomiast doskona³ym wyt³umaczeniem zakoñczenia dalszej gry.
Faza ta jest wiêc krótka, ale bardzo intensywna, gracz najbardziej jak mo¿e wysila siê aby osi±gn±æ swój cel, jednak gdy staje siê on nieosi±galny, gracz rezygnuje.
Duel player
Gdy ci±g³e molestowanie Mefista zaczyna byæ monotonne, gracz odwraca siê w stronê ciekawszego zajêcia jakim s± duele. Wzglêdny brak monotonii i ci±gle to nowe sposoby walki powoduj±, ¿e ten typ rozgrywki staje siê niezwykle atrakcyjny. W dodatku, oprócz przyjemnie spêdzonego czasu, mo¿na równie¿ zdobyæ pewnego rodzaju s³awê i poklask, co nie pozostaje bez znaczenia. Duele s± najbardziej progamingow± manifestacj± wszystkich gier RPG. Perspektywa postawienia siê obok najwiêkszych s³aw w grach takich jak Quake, Counter-Strike, Warcraft itp. przyjemnie ³askocze ego gracza. Mo¿liwo¶æ przylepienia do siebie etykietki “najlepszy polski gracz Diablo II” kusi, chocia¿ oczywi¶cie Diablo nie jest gr± rozpoznawan± na scenie e-sportowej tak jak Counter-Strike czy Quake. Tutaj bowiem skromnym zdaniem uni¿onego autora niniejszej publikacji okre¶lenie “najlepszy gracz” ma jedyne uzasadnione zastosowanie. Odnosi siê ono bowiem do do¶wiadczenia w samej grze, jako ¿e walka z potworami jest przewidywalna i w ¿adnej z gier nie mo¿e byæ okre¶lona jako progaming, mo¿e byæ ono zastosowane jedynie do staræ z innymi graczami. Profil profesjonalnego gracza pvp/tvt to bardzo do¶wiadczony w kwestii postaci i mechaniki gry cz³owiek maj±cy olbrzymi± wiedzê najczê¶ciej o jednej okre¶lonej postaci któr± gra, rzadziej o wiêkszej ilo¶ci, nierzadko zapatrzony w siebie i przypisywane sobie zas³ugi.
Gracz który wybra³ duele jako swoj± pracê najczê¶ciej posiada p³onne autorytety gdy¿ jego autorytetem czêsto jest on sam. Mniej do¶wiadczone osoby wchodz±ce dopiero w ¶wiat dueli, ewoluuj±c z poprzednich etapów, widz± w rankingach, tabelach wyników i na ró¿nych stronach osoby które wyró¿niaj± siê z t³umu i one zapewne staj± siê dla m³odszych graczy przyk³adami do na¶ladowania. Gdy zwiêksza siê jednak do¶wiadczenie duelowca oraz jego (i jego klanu) wp³ywy na arenie walk pvp, staje siê o wiele pewniejszy siebie, a osobê dotychczas bêd±c± autorytetem powoli zmienia w cel do którego nale¿y d±¿yæ i który nale¿y pokonaæ staj±c siê od niego lepszym.
Profesjonalni gracze duelowi przywi±zuj± ma³± wagê do kwestii cheaterstwa. Poniewa¿ wyposa¿enie postaci to jedynie narzêdzie w rêkach wyszkolonego zawodnika, sposób jego zdobycia nie jest istotny. Boty oraz inne, niekiedy mniej przyjemne hacki, s± cicho tolerowane gdy¿ nie maj± bezpo¶redniego wp³ywu na najwa¿niejsz± dla gracza pvp kwestiê - walkê z innym graczem. Cheatem natomiast ca³kowicie zabronionym przez przyjêty przez graczy kodeks s± wszystkie programy u³atwiaj±ce walkê i ingeruj±ce w jej przebieg. Hacki te daj± wielk± przewagê jednemu z graczy, a wiêc zastêpuj± jego w³asne umiejêtno¶ci, cechê najwa¿niejsz±. Gracze przy³apani na u¿yciu którego¶ z takich programów s± potêpiani, wy¶miewani i krytykowani za zni¿anie siê do poziomu “n00ba", a byæ mo¿e jeszcze gorzej - wszak¿e nie tylko u¿ywani niedozwolonych programów, ale tak¿e dali siê na tym z³apaæ.
Profesjonalni gracze, posiadaj±c wysokie umiejêtno¶ci oraz wykszta³caj±c w d³u¿szym czasie okre¶lon± w³asn± spo³eczno¶æ, s± dosyæ zamkniêt± grup± ludzi. Do³±czenie siê do nich wi±¿e siê czêsto z trudnymi do przezwyciê¿enia przeszkodami w postaci ostrej krytyki m³odszych zawodników przez starszych wyjadaczy, s³abych wyników podczas walk itp. Gracze pvp skupieni s± zazwyczaj wokó³ okre¶lonych for dyskusyjnych stworzonych wy³±cznie dla nich, nie bêd±cych czê¶ci± jakiego¶ serwisu traktuj±cego ogólnie o Diablo II. Mog± oni odwiedzaæ stronê lig pvp b±d¼ stronê jakiego¶ wortalu tematycznego traktuj±cego o duelach, jednak ich zainteresowanie pozosta³ymi stronami jest niskie gdy¿ nie spotykaj± tam zwykle graczy na swoim poziomie. Bêd±c zaawansowanymi graczami, duel players s± raczej uodpornieni na proste zaczepki typu “wpisz na tej stronie swoje konto i has³o, a skopiujemy ci przedmioty", jak i bardziej skomplikowane i podstêpne typu podpiête do plików keyloggery czy konie trojañskie. Znane s± jednak przypadki kradzie¿y na szerok± skalê, które do dzisiaj nie zosta³y wyja¶nione. Znajduj±cy siê w tej fazie gracze nie interesuj± siê w ogóle aspektami fabularnymi gry, nie jest wa¿ne czy Diablo jest dobry czy z³y, jedyne na czym skupiaj± siê to duele. Jednak¿e mimo wszystko ich horyzonty s± szersze ni¿ w poprzednim przypadku. Nie s± oni skupieni w 100% jedynie na duelach. Tryb ¿ycia jest tutaj bardziej spokojny, zbytni po¶piech móg³by sprawiæ problemy np. w budowaniu kolejnych postaci czy dobieraniu okre¶lonego ekwipunku. Oprócz walk z innymi zawodnikami, duel player nie stroni równie¿ od baalrunów, przy czym od pewnego momentu nabijanie kolejnych poziomów to kwestia posiadania presti¿owego narzêdzia do walki - postaci na odpowiednio wysokim poziomie do¶wiadczenia, której jednak przydatno¶æ na 95 poziomie jest nota bene równa tej z poziomem 92, a czas który je dzieli jest z kolei bardzo d³ugi.
Niezmiernie interesuj±cym aspektem jest tutaj osobliwy i pozornie niezrozumia³y jêzyk graczy pvp. Wszystkie w miarê powtarzalne zachowania, przedmioty, sposoby walki czy inne dzia³ania kwitowane s± wymy¶lnymi akronimami, czasem dostosowanymi do polskich realiów jak “nub". Niezrozumia³e dla przeciêtnej osoby mog± byæ powi±zane w jak najbardziej logiczne zdania zawoalowane w sposób zrozumia³y jedynie dla innego duel playera. Zdanie “Lol wf banned kb abuser :S no sm 1.09>all” chocia¿ byæ mo¿e nieco wyolbrzymione, mo¿e byæ przet³umaczone jako “¯a³osny u¿ytkowniku ³uku Si³a Wiatru, ta broñ jest zakazana, a ty nadu¿ywasz jednej z jej cech, odrzutu, co powoduje u mnie zniesmaczenie tym bardziej, ¿e umiejêtno¶æ Spowolnienie Pocisków, któr± stosujesz, jest zakazana, ponadto uwa¿am, ¿e rozgrywka za czasów wersji 1.09d by³a o wiele lepsza ni¿ w pozosta³ych".
Jakkolwiek ¶mieszne, jest dowodem na prawdziwo¶æ postawionej kilka linijek wy¿ej tezy o logiczno¶ci na pozór bezsensownych akronimów. Niestety jedn± z cech profesjonalnego gracza jest równie¿ krytyczne podej¶cie do innych graczy, w szczególno¶ci mniej do¶wiadczonych granicz±ce czasem z pospolitym chamstwem. Pewno¶æ siebie podbita sukcesami podczas staræ z innymi graczami powoduje, ¿e samowystarczalny gracz przy wsparciu kolegów z klanu nie potrzebuje niczyjej serdeczno¶ci ani przyja¼ni bêd±c pewnym swoich umiejêtno¶ci. Chêæ pokazania siê jako “elitarnego” gracza oraz niekiedy obawa przed spotkaniem lepszego od siebie owocuj± u¿yciem tak prymitywnych i prostych ¶rodków jak wy¶miewanie innych graczy czy nawet obra¿anie ich. Zdarzaj± siê naturalnie od tej regu³y wyj±tki.
PWE player
Tê grupê opisaæ jest mojej skromnej osobie najtrudniej gdy¿ kontakt z nimi mia³em przelotny i raczej krótki. Private World Event players tworz± najczê¶ciej zamkniêt± grupê, mo¿na wrêcz powiedzieæ, ¿e hermetyczn±. Natura owej hermetyczno¶ci wynika z zasad, jakie panuj± w ich grupie oraz czystego biznesu. Private World Event bêd±c sposobem na przyzwoity zarobek (zarówno w grze jak i ¶wiecie rzeczywistym) nie mo¿e zostaæ nara¿ony na zewnêtrzne wp³ywy które mog³yby popsuæ mechanizmy, którymi rz±dzi siê ta grupa graczy. Do zamkniêtego grona PWE playerów dostaæ mo¿e siê jedynie osoba polecona przez ju¿ istniej±cego cz³onka danej spo³eczno¶ci czy klanu PWE. Rekomendacja jest tutaj podstawowym ¶rodkiem selekcji nowych graczy. PWE players dysponuj± szerokim zasobem cheatów, szczególnie przydatnych przy swojej pracy. Z natury s± to gracze pvm chocia¿ i tu mog± zdarzyæ siê wyj±tki. Gracze, pod³ug moich obserwacji, spotykaj± siê w znacznej mierze na IRCu gdzie na chronionym kanale przekazywane s± informacje o kolejnych World Eventach.
Powy¿sze trzy grupy graczy s± chyba najwiêkszymi i najbardziej stabilnymi “profesjami” które, ¶wiadomy swojej wiedzy i swoich umiejêtno¶ci gracz, postanawia obraæ za swoje podstawowe. Skromna lista nie wyczerpuje naturalnie tego tematu, ale mo¿na uznaæ wymienione wy¿ej kierunki za g³ówne.
Dochodzimy jednak do ostatniej fazy rozgrywki. Gracz siê starzeje.
Wiek zaawansowany
Ka¿dy sposób rozgrywki w koñcu ma swój koniec. Gracz PvP mo¿e zostaæ okradziony lub pora¿ki podczas potyczek przed miastem mog± sk³oniæ go do zmiany gry. Hardcore ladder player czêsto odk³ada grê na pó³kê po kilku tygodniach czy miesi±cach od rozpoczêcia nowego laddera gdy inni gracze zdobyli ju¿ najwa¿niejsze miejsca. PWE player w koñcu mo¿e doj¶æ do wniosku, ¿e codzienne zbieranie kilkoma postaciami kolejnych Annihilusów jest ju¿ bezsensowne. Gracz przechodzi na emeryturê.
Osoba taka przestaje interesowaæ siê nieco mniej pasjonuj±cymi aspektami gry. Gracz PvP nie bêdzie ju¿ na bie¿±co z cenami przedmiotów a PWE player nie bêdzie zna³ najnowszego tricka amazonek na duelu. Gracz mo¿e jednak pozostawiæ grê i wszystko co z ni± zwi±zane na pó³ce i przej¶æ do innego produktu (co zdarza siê najczê¶ciej), b±d¼ te¿ przej¶æ we w³a¶ciwy stan “emerytury” komputerowej. Gracz taki nie gra ju¿ w Diablo, nie wyszukuje dog³êbnie najnowszych informacji, co czyni³ tak intensywnie przez kilka ostatnich lat, zdobycie nowej wiedzy przychodzi mu ju¿ z niema³ym trudem, gdy¿ przez te wszystkie lata rozgrywki i etapy które przeby³, zasób jego informacji i do¶wiadczenia jest imponuj±cy. Polega on praktycznie jedynie na tym, czego ju¿ siê nauczy³. Jest w stanie dawaæ innym cenne rady i trafnie komentowaæ pewne sytuacje. Potrafi trze¼wo spojrzeæ na ró¿ne wydarzenia na scenie Diablo II. Jednak brak ci±g³ego i dog³êbnego zainteresowania gr± odbija siê na nim coraz bardziej, poniewa¿ przebywa z graczami D2 ju¿ o wiele mniej ni¿ kiedy¶, nowe wydarzenia, zaj¶cia i informacje przyswajane s± (o ile w ogóle s± przyswajane) z opó¼nieniem i czasem mog± byæ ¼le zinterpretowane. U¿ytkownik taki podchodzi do gry ju¿ l¿ej, dostrzega, chocia¿ mo¿e nie chce siê do tego przyznaæ, ¿e jego fascynacja gr± minê³a i przy Diablo trzymaj± go ju¿ inne rzeczy takie jak koledzy, klan, fora, serwisy internetowe, kana³y na IRCu, ligi itp.
Sama gra natomiast mo¿e jedynie przyci±gaæ emerytowanego gracza sentymentami wspania³ych przygód które w nim wzbudza. Poniewa¿ rozgrywka nie sprawia mu ju¿ a¿ tak wielkiej przyjemno¶ci (czasami nawet ¿adnej), osoba taka anga¿uje siê bardzo w “biurokratyczn±", czy mo¿e ³adniej “organizacyjn±", stronê zabawy. Udziela siê na forach dyskusyjnych, stronach zwi±zanych z Diablo, przesiaduje na kanale na IRCu b±d¼ Battle.necie, robi wszystko to co robi± jego koledzy za wyj±tkiem rzeczy najwa¿niejszej - gry.
Osoba taka mo¿e przejawiaæ szerokie spektrum zachowañ. Mo¿e uznaæ, ¿e jego do¶wiadczenie, zas³ugi, umiejêtno¶ci i s³awa usprawiedliwiaj± krytyczne podej¶cie do innych osób. Mo¿e on uwa¿aæ, ¿e kilkuletnia gra daje mu mo¿liwo¶æ selekcji który nowy gracz bêdzie przez niego (a wiêc i przez jego kolegów) przyjêty serdeczniej, a który zostanie zmieszany z b³otem. Podej¶cie do tych spraw mo¿e byæ równie¿ zgo³a przeciwne. Maj±c na wzglêdzie swoje umiejêtno¶ci i wiedzê, gracz mo¿e postanowiæ pomóc innym, nakierowaæ ich na okre¶lone drogi czy te¿ po prostu s³u¿yæ cennymi radami. Oczywi¶cie zdarzaj± siê te¿ osoby o charakterze neutralnym, bêd±ce gdzie¶ pomiêdzy dwoma powy¿szymi. Gracz taki przestaje w koñcu interesowaæ siê gr± i coraz bardziej pozostawia sprawy zwi±zane z Diablo samym sobie.
Powrót…?
W tym momencie wydawaæ by siê mog³o, ¿e po jakim¶ czasie gracz ca³kowicie zapomnia³ ju¿ o Diablo. Nie zawsze jednak tak siê zdarza. Do¶wiadczyæ mo¿na niekiedy zjawiska które nazwaæ mo¿na jako “druga m³odo¶æ".
Etap ten wystêpuje wzglêdnie rzadko i trwa raczej krótko. Polega on na powrocie do gry na okre¶lony, krótki czas a zwi±zane jest z pewnym wydarzeniem, kolegami którzy nagle zapa³ali chêci± gry, potrzeb± powrotu do swoich korzeni. Jednak powrót ma miejsce raczej na zasadzie spokojnej gry tylko dla przyjemno¶ci, bez pêdu do osi±gniêcia sukcesu. Gracz taki mo¿e wróciæ na Battle.net gdy zobaczy w statusach swoich przyjació³ z Diablo teksty “NOWY LADDER!!!", mo¿e poczuæ potrzebê spróbowania sposobu gry którego nigdy nie próbowa³, mo¿e dla przyjemno¶ci zacz±æ graæ postaciami zawodowymi itp.
Z zewn±trz wygl±da on jak zwyk³y, m³ody gracz, dopiero rozpoczynaj±cy swoj± przygodê z Diablo II. Jednak w rzeczywisto¶ci jest on do¶wiadczonym cz³owiekiem, który przeszed³ ju¿ raz przez wszystkie (b±d¼ wiêkszo¶æ) etapy rozwoju opisane powy¿ej. Osoba taka podchodzi do gry niezwykle lekko, nie przejmuje siê ewentualnymi problemami, wpadkami czy potkniêciami, gdy¿ przyjemno¶æ sprawia jej ju¿ nie zdobywanie szczytów s³awy czy wielkiego bogactwa, ale po prostu czysta zabawa. Jest to wiêc osoba podobna do tej znajduj±cej siê na etapie m³odo¶ci lub wczesnej m³odzie¿y.
Gracz nie przejawia zbytniego zainteresowania forami czy stronami internetowymi o Diablo, ogranicza siê w tej materii do niezbêdnego minimum. Po jakim¶, raczej niezbyt d³ugim, czasie nudzi siê jednak gr± i rezygnuje z dalej zabawy.
Etap ten mo¿e siê powtarzaæ wielokrotnie, zale¿nie od wydarzenia które sk³oni gracza do powrotu. Nie s± to jednak z zasady powroty d³ugoterminowe.
Wszelkie tre¶ci zawarte w tym artykule s± niezmiernie, celowo, ordynarnie, ¶wiadomie, z premedytacj±, perfidnie, podstêpnie i jak najbardziej subiektywnym wyrazem obserwacji autora przeprowadzonych na przestrzeni sporego czasu w którym styka³ siê z ró¿nymi osobami i ró¿nymi zachowaniami gracza Diablo II. Wszelka krytyka, konstruktywna b±d¼ nie, jak równie¿ pochwa³y bêd± docenione. A MC Hammera i tak nie mo¿na dotkn±æ.
Trackback address for this post
1 comment
-
§ Xu
said on : 06/11/2011 @ 02:39
Normalnie mo¿na o tym pracê mgr napisaæ :)


Recent comments